Kim była pierwsza spikerka Polskiego Radia?

Kim była pierwsza spikerka Polskiego Radia?

„Halo, halo, Polskie Radio Warszawa, fala 480" – tymi słowami 18 kwietnia 1926 roku o godz. 17.00 zainaugurowała działalność Rozgłośnia Polskiego Radia w Warszawie. Słowa te wypowiedziała Janina Sztompkówna, otwierając tym samym oficjalnie dzieje Polskiego Radia. Rozpoczęło się nadawanie stałego programu, który do 1939 r. skupił wokół odbiorników przeszło milion abonentów.

Sztompkówna miała zaledwie 23 lata, gdy na stałe zapisała się do annałów historii Polski słowami wypowiedzianymi w obitym kotarami studiu, na pierwszym piętrze budynku Towarzystwa Kredytowego Ziemiańskiego przy ul. Kredytowej, pierwszej siedzibie Polskiego Radia. Słowa te, jak się okazało, rozpoczynały też trwającą blisko dekadę karierę radiową spikerki. Niewiele informacji zachowało się o prekursorce rodzimej sztuki spikerskiej. Janina Sztompkówna przyszła na świat 23 czerwca 1903 roku. Była córką Stanisława i Józefy z Wiązowskich. Miała liczne rodzeństwo: Jej starszym bratem był Henryk Sztompka, wybitny pianista.

Janina chciała zostać prawniczką, jednak stan zdrowia (określany przez prasę jako "choroba piersiowa") zmusił ją do przerwania nauki. Pierwsze próby przed mikrofonem przeszła w marcu 1926 roku. Wiadomo, że jeszcze w 1927 roku - czyli rok po debiucie antenowym - szkoliła swój sopranowy głos.  Sztompkówna wyszła za mąż za dobrze sytuowanego inżyniera Mieczysława Grabowskiego, więc pracę traktowała głównie jako możliwość realizacji pasji. 

Nagrań głosu Janiny Sztompkówny nie ma w przepastnych archiwach Polskiego Radia, dlatego dziś możemy tylko przypuszczać, że musiał być ciepły i przyjemny dla ucha.

- „Mówi się, że śpiew jest przedłużeniem mowy. Wtedy jest naturalny i szczery. U Sztompkówny mowa przez radio była przedłużeniem zwykłej, prywatnej rozmowy. Nie było w niej nic z nastawiania się do mówienia przez mikrofon (co się zdarza jeszcze dziś wielu adeptom sztuki radiowej), nic z mizdrzenia się i wdzięczenia do mikrofonu. Sama była wcielonym wdziękiem i stąd płynęła jej wielka popularność”  - mówił o niej, w audycji Marii Bobrowskiej z cyklu "Historia Polskiego Radia", kolega po fachu Tadeusz Bocheński, młodszy od Sztompkówny stażem w Polskim Radiu o zaledwie tydzień.

 Sanacja żegna się ze Sztompkówną 

Janina Sztompkówna z pracą w Polskim Radiu pożegnała się w 1935 roku. Padła ofiarą nacisków, jakim instytucja poddana została po umocnieniu się władzy sanacyjnej, a zwłaszcza po śmierci ministra poczt i telegrafów Ignacego Boernera w 1933 roku. Jako weteran organizacji bojowej PPS i legionista z 1 Kompanii Kadrowej Boerner cieszył się zaufaniem Piłsudskiego, dlatego roztaczał swoisty parasol ochronny nad Polskim Radiem. 

Jego następca, inny legionista, Emil Kaliński, postawił sobie za cel przykręcenie śruby strategicznemu nadawcy, którego rola wzrosła po uruchomieniu radiostacji w Raszynie w 1931 roku. Radio, w którym rządził ceniony przez Boernera Zygmunt Chamiec, twardogłowi sanacyjni politycy postrzegać zaczęli jako zbyt niezależne, jako azyl dla zwolenników opozycji. To miało się skończyć. Zygmunt Chamiec, którego zasług dla radiofonii w Polsce nie dało się podważyć, wysłany został na, co prawda prestiżową, ale jednak "emeryturę" w charakterze wiceprzewodniczącego Międzynarodowej Unii Radiofonicznej. Jego miejsce w fotelu dyrektora Polskiego Radia zajął współpracownik ministra, brat prezydenta Warszawy Roman Starzyński. 

Niedługo po objęciu urzędu ministra Kaliński jako pierwszy skorzystał z paragrafu 9. zapisu koncesyjnego pozwalającego ministrowi poczt i telegrafów zwolnić z pracy dowolnego pracownika Polskiego Radia bez podania przyczyny. W ten sposób z Polskim Radiem pożegnało się kilku zasłużonych radiowców. Wśród nich znalazła się również pierwsza spikerka Polskiego Radia. 

- „Pewnego dnia wieczorem, przed rozpoczęciem pracy, otrzymała list wymawiający jej pracę” - mówił Tadeusz Bocheński. – „Żal i łzy nie pozwoliły Janeczce pełnić tego wieczora dyżuru. Odwiezioną ją do domu, ściągnięto zastępstwo i głos jej już nigdy miał nie zabrzmieć w eterze, pomimo licznych protestów ze strony słuchaczy” - dodawał. 

Janina Sztompka-Grabowska zmarła w wieku zaledwie 35 lat, 12 grudnia 1939 roku. Jej grób znajduje się na warszawskich Powązkach. 

Opracował mc